Czarownice nie są głupie

Trzask. Drzwi zamknęły się z hukiem za Casandrą, która pobiegła do swojej komnaty. Nie trudno było zauważyć, że coś się stało. – Chcesz porozmawiać? – zapytała Izyda, pukając do komnaty córki. – Nigdy nie będę dobrą czarownicą! Nigdy! Przenigdy! – wiedźminka krzyczała przez łzy. – Jestem głupia, głupia! – Czujesz się głupia, tak? – Nie!

Czarownice pozwalają być dzieckiem

– Moja córka jest bardzo dorosła – z dumą relacjonuje mama „ludź”. – Dorosła? – dopytuje się czarownica Izyda, spoglądając na ośmiolatkę. – Tak! – Z Beatą mogę porozmawiać jak z koleżanką, pamięta o swoich obowiązkach, nie zachowuje się dziecinnie. – Tak, kochanie, nooo nie wiem, chi chi chi – kobieta przerwała wywód, odbierając telefon,