Niewidialna szara mysz

z cyklu Sesje u coachownicy Delikatne skrobanie w drzwi dobiegało do mojego gabinetu. – Kto tam? Minęła już godzina, o której miała zjawić się nowa klientka. Uchyliły się drzwi i coś niewidzialnego przemknęło pod ścianą. – Proszę usiąść – zachęciłam. Na skraju krzesła nieśmiało usiadła myszka. Nie była mała, ot zwykła mysz, jednak jej zachowanie