Wersja samej siebie

Chcę być bardziej poukładana, mniej roztrzepana – roztaczałam,  przed laty mojemu kuzynowi, wizję idealnej siebie. – Poukładana Eliza? – odparł – nie byłabyś taką jaką jesteś, moją kochaną kuzyneczką. To nie byłabyś ty. Minęło kilka lat. – Może pora spoważnieć, zacząć ubierać się profesjonalnie (to znaczy w tamtym momencie znaczyło dla mnie wciskąć się w

Ból pana kota

Z cyklu: sesje u coachownicy –  Jest mi bardzo źle, nie potrafię dać sobie rady – głos w słuchawce tonem potwierdzał wypowiadane słowa, totalna spójność komunikatu. Proszę mnie zapisać na wizytę. Podobne telefony odbieram często. Większość decyduje się na skorzystanie ze wsparcia specjalisty, gdy problemy mocna dają się we znaki. Podobnie jak z wizytą  dentysty –

Wiedza, która nie leczy

Dlaczego, pomimo że wiem jak postępować, wciąż popełniam te same błędy? Zdaję sobie sprawę z tego, że nie warto się zamartwiać, a mimo to drżę na myśl o przyszłych wydarzeniach, które zazwyczaj nigdy nie mają miejsca? Czemu, znając metody radzenia sobie ze stresem ciągle wpędzam się w pęd, który niszczy mój system nerwowy? Czemu wiem,

Niewidialna szara mysz

z cyklu Sesje u coachownicy Delikatne skrobanie w drzwi dobiegało do mojego gabinetu. – Kto tam? Minęła już godzina, o której miała zjawić się nowa klientka. Uchyliły się drzwi i coś niewidzialnego przemknęło pod ścianą. – Proszę usiąść – zachęciłam. Na skraju krzesła nieśmiało usiadła myszka. Nie była mała, ot zwykła mysz, jednak jej zachowanie