Czarownice nie są głupie

Trzask. Drzwi zamknęły się z hukiem za Casandrą, która pobiegła do swojej komnaty. Nie trudno było zauważyć, że coś się stało. – Chcesz porozmawiać? – zapytała Izyda, pukając do komnaty córki. – Nigdy nie będę dobrą czarownicą! Nigdy! Przenigdy! – wiedźminka krzyczała przez łzy. – Jestem głupia, głupia! – Czujesz się głupia, tak? – Nie!

Czarownice są szczęśliwe

z cyklu Mama, tata, czarodzieje – Mamo! Co jest najważniejsze w życiu? – A dla ciebie? – Izyda, jak to ma w zwyczaju, odpowiada pytaniem na pytanie. – Żebyśmy byli razem, mieli przyjaciół, zwierzęta – dużo zwierząt i byli szczęśliwi – wyrecytowała mała, tarmosząc futerko kotki Rabusi. – Jeszcze żebyśmy się często śmiali. – Czy