Czarownice nie są głupie

Trzask. Drzwi zamknęły się z hukiem za Casandrą, która pobiegła do swojej komnaty. Nie trudno było zauważyć, że coś się stało. – Chcesz porozmawiać? – zapytała Izyda, pukając do komnaty córki. – Nigdy nie będę dobrą czarownicą! Nigdy! Przenigdy! – wiedźminka krzyczała przez łzy. – Jestem głupia, głupia! – Czujesz się głupia, tak? – Nie!

Czarownice kochają siebie

Izyda przygląda się sobie z radością stojąc przed lustrem. Sukienka pięknie opina jej ciało. Chce wyglądać i czuć się pięknie. Dzisiaj jest wyjątkowy dzień – kolejny dzień życia jej i jej rodziny. Trzask drzwi, tup, tup, tup i jeszcze jedno trzaśnięcie. To Cassandra wbiegła do swojej komnaty. -Ech, mała chyba nie w humorze – pomyślała